Życie po szkole

Zmiana pracy, to zmiana pracy, ani mniej, ani więcej. Wyślij emocje na wakacje, decyduj opierając się na faktach, kierując własnym interesem.

Odejście ze szkoły nie jest nieodwracalne. Jeśli zechcesz, możesz po przerwie wrócić do nauczania.

Poszukiwanie dobrej pracy to proces i nie wiesz, jak długo potrwa. Może znajdziesz ją zaraz za drzwiami szkoły, może zmienisz kilku pracodawców, zanim trafisz na odpowiednie miejsce. To norma, nie nieszczęście.

Szukaj, doświadczaj, zmieniaj, porównuj. Być może pierwszy raz od dawna możesz robić wszystko, cokolwiek zechcesz. Jesteś kobietą i masz ochotę zrobić coś pozornie szalonego? Na przykład spędzić kilka lat w drodze? Zrób zawodowe prawo jazdy i ruszaj. Niemożliwe? Zapytaj Iwonę Blecharczyk.

Niewiele jest kwalifikacji, których nie możesz zdobyć. Zrezygnuj, jeśli przyjdzie Ci do głowy, żeby na rok przed emeryturą zostać neurochirurgiem, w pozostałych przypadkach działaj.

Jeśli nie szkoła, to kasa w supermarkecie? Dlaczego? Mierz tam, gdzie chcesz, idź tam, dokąd zmierzasz. Może droga poprowadzi przez kasę, może przez własną firmę. Zobaczysz, doświadczysz, jeśli Ci się nie spodoba, zmienisz drogę.

Niech Cię nie ogranicza „zawód wyuczony”. Liczą się umiejętności oraz potencjał. Coś masz, coś potrafisz, czegoś się nauczysz. Żeby pracować w korporacyjnej księgowości nie musisz kończyć ekonomii, wystarczą dwa języki obce i gotowość do przyswojenia wiedzy w rozsądnym czasie.

Masz pierdyliard studiów zaocznych, ale wszystkie dotyczą kolejnych przedmiotów. Boli Cię, że ten wysiłek pójdzie na marne i nie zostanie doceniony poza szkołą. Serio? Zależy jak na to spojrzysz, bo dla pracodawcy większe znaczenie ma perfekcyjna organizacja czasu, upór, determinacja dzięki której udało się pogodzić pracę w szkole, rodzinę, nadgodziny i samokształcenie.

Są słowa klucze, które lubią rekruterzy: proactive, can-do character, team player. Gdybyś nie była proactiv na lekcji, tylko zostawiła inicjatywę uczniom, to 90% lekcji by się nie odbyło. Gdyby nie nastawienie can-do, to uciekłabyś z wrzaskiem kiedy się dowiedziałaś jak bardzo nie jest wyposażona Twoja pracownia. Gdyby nie to, że masz osobowość team-pleyera, szkoła nie urządziłaby żadnej wycieczki ani imprezy.

„Co oni beze mnie zrobią?” Nie wiem, ale wiem, że jeśli czegoś nie masz, nie możesz się tym podzielić. Ratownik najpierw zabezpiecza się sam, bo martwy nikomu nie pomoże. Jeśli od lat zaciskasz zęby łykając na deser inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, to uśmiechem i entuzjazmem nie zarazisz nawet lustra. Nie jesteś mniej ważna od uczniów.

„Lepsi ode mnie nie dali rady”. Skąd wiesz, czy byli lepsi? Skąd wiesz, czy dobrze wybrali? Skąd wiesz, czy się zbyt szybko nie poddali. Cokolwiek robisz, rób dla siebie, oceniaj swoje szanse, nie innych.

"Mieszkam na zadupiu, tutaj nie ma pracy." Zadupie to stan umysłu, nie miejsce na mapie. Mamy XXI wiek, istnieje praca na odległość.

Szkolne przyzwyczajenia zostaw w szkole. Możesz różnie trafić, czasami trzeba być nieco elastycznym, ale co do zasady:

„To się nie uda”. Być może, i co z tego? Będziesz bogatsza w doświadczenia i zwiększysz swoje szanse w następnym miejscu.